Sony 24-50 2.8 G idealny obiektyw w podróż?

Wstęp

Druga połowa 2025 roku i początek 2026 to moment, w którym na nowo odkryłem i naprawdę polubiłem obiektywy typu zoom. Do tego stopnia, że w pracy sięgnąłem po prawdziwego „króla zoomów” — Sony 28–70 mm f/2.0 GM, ale o nim opowiem innym razem. Skoro tak bardzo przekonałem się do tej konstrukcji, uznałem, że warto zabrać zoom także na wyjazd na Sycylię. Zależało mi jednak na czymś kompaktowym i poręcznym. Wybór padł na Sony 24–50 mm f/2.8 G. Dzięki uprzejmości Jakuba z Sony, obiektyw trafił do mojego plecaka i towarzyszył mi podczas całej podróży.

Sony 24-50 2.8 G

Budowa i wykonanie

Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę po wzięciu tego obiektywu do ręki, jest jego nietypowa konstrukcja — najkrótszy jest przy ogniskowej 50 mm, a najbardziej wysuwa się przy 24 mm. To rozwiązanie dość rzadko spotykane, ponieważ w większości zoomów jest dokładnie odwrotnie.

Sony 24-50 2.8 G

Na wyjazdach najczęściej korzystam z ogniskowych 35 mm i 50 mm, a 24 mm używam sporadycznie, dlatego takie rozwiązanie okazało się dla mnie bardzo praktyczne. Tym bardziej że do 35 mm obiektyw wysuwa się naprawdę minimalnie.

Sam obiektyw jest bardzo dobrze wykonany — niewielki, lekki i wygodny w użytkowaniu. W połączeniu z Sony A7C II tworzy świetnie zbalansowany zestaw, który nie męczy nawet podczas całodziennego spacerowania po mieście.

Sony 24-50 2.8 G

Walory użytkowe

Na co dzień sięgałbym raczej po Sony 35 mm f/2.8, ale tutaj, kosztem nieco większej wagi, zyskuję dostęp do kilku ogniskowych (i wszystkiego pomiędzy) bez konieczności zmiany obiektywu. To ogromna wygoda, szczególnie w podróży.

Możliwość szybkiego przejścia z 28 mm do 50 mm była dla mnie nie do przecenienia. Większość zdjęć wykonywałem przy przymkniętej przysłonie, dlatego nie będę rozwodził się nad bokehem czy ostrością — mogę jedynie powiedzieć, że poziom jest bardzo wysoki.

Obiektyw świetnie sprawdził się także podczas filmowania. W Sony A7C II przy nagrywaniu w 4K i 50p pojawia się crop, więc szeroki koniec 24 mm okazał się bardzo pomocny i pozwalał uniknąć zmiany obiektywu. Autofocus działa pewnie i skutecznie — prawdziwa przyjemność w użytkowaniu. Poniżej przykład krótkiego ujęcia z Targu Rybnego w Katanii.

Podsumowanie

Zabranie Sony 24–50 mm f/2.8 G na Sycylię okazało się świetną decyzją. Obiektyw sprawdził się znakomicie — był dyskretny, wygodny i niezwykle uniwersalny. Szybka zmiana ogniskowej pozwoliła mi uchwycić różnorodne kadry bez zbędnego kombinowania.

Zdecydowanie trafia na moją listę „must have”.

Leave a Comment